btw: i to jest właśnie to, do czego cały ten _AI_ jest, właśnie do badania takich rzeczy, do przesuwania granic, nie do generowania akceptowalnego bełkotu, czy to marketingowego, organizacyjnego, konwersacyjnego czy w postaci kodu
Posts by Eli Wurman
"AlphaProof, an AlphaZero-inspired2 agent that learns to find formal proofs through RL by training on millions of auto-formalized problems", to wciąż brute force a nie inteligencja w sensie rozumienia
"Within about 12 hours of work spread over three days, he had arrived at a proof of a simplified version of the problem." gdzie jest te 12 godzin pracy z czatem: chatgpt.com/share/6950b6...
to się nazywa fetysz małych różnic; wydaje się, że się rozwija, bo obrasta w ekosystem usług, które - im bardziej konkretną rzecz mają wypluć, tym droższe są w inferencji; to nie jest sustejnebol
np. na to jak zorganizowana jest infrastruktura, co jest i bardzo proprajetary i niezbyt uchwytne i nie ląduje w ogólnie dostępnych repo i dotyczy drobnego wycinka geszeftów) - to tak, istnieje korelacja między tym co się dzieje np. z bsky a z generowanym kodem
to był żart, ten stary, twitterowski; oczywiście, że nie są porównywalne w tym sensie, że jeśli szukasz emocjonalizacji i przypisania winy - to jej tak nie skonstruujesz, ale jeśli interesuje cię obserwowanie ryzyk i tego co występowanie problemów mówi o kulturze organizacji (a ta przekłada się ->
masz na myśli ten PR stunt? niech wypuszczą, lol
gdyby były tak przydatne, jak mówią ludzie, którzy je sprzedają - nie byłoby potrzeby, żeby inferencja musiała być prawie-natychmiastowa; różnica nie jest semantyczna, nikt kto będzie nazywał metody numeryczne ekonomią nie powinien być jakoś szczególnie brany pod uwagę; od gpt4 stoimy w miejscu
_te sytuacje są nieporównywalne_ ale jednak jakoś występują blisko siebie, w obecnym klimacie technicznym - to zrozumiałe, że ludzie dopatrują się błędów tam, gdzie istnieje najpoważniejszy problem z jakością kodu/architektury (prawie 100% kodu na którym trenowane są modele - pomija te ryzyka)
zlewanie w jedno AI jako działu nauki z jednym z jego obszarów badań (modele językowe) razem z _inteligencją_ to nie jest jakoś szczególnie intelektualnie uczciwa rzecz; na szczęście doszliśmy do ściany jeśli chodzi o możliwości modeli językowych
to nie był ddos; ddos jest rodzajem ataku z zewnątrz, tu masz po prostu jasno pominięte ustawienie limitu, czasy są takie, że nie tylko można, ale należy spekulować, jaki jest wpływ używania modeli językowych na jakość kodu; emocjonalna reakcja tego typa jest kolejnym śladem
ja się po prostu dobrze bawię patrząc na twoje emocjonalne przywiązanie do modelu językowego
whoa, piękny symetryzm, rafale wosiu
widzę, że @niebieskazaba.bsky.social wpadł dziś do nas chapać knagę kapitalucha #białkowemaszynydopaleniatokenów
I'll say it straight: you can't voluntarily and willingly use LLMs in a way that's aligned with respect for marginalized folks, with respect for the environment, with respect for labor issues and rights, with respect for art, and with respect for the community aspects of things like open source.
male cognitive decline w pełnym galopie; ludzie którzy mylą skutki z przyczyną; mocne braki w zdolnościach komunikacyjnych; nic dziwnego że _młodzież_ nie chcę się taka stać
przecież ja sam opierdolę te _dla trzech osób_
od tego że komuś szura pod deklem (daw. nierówno pod kopułą)
jak byłem mały to moja ulubiona wieczorynka to był piątek z idiokracym
co tam było?
jak tam zondacrypto? zmalał/urus?
kodojeby czy ludzie od techu, co są w stanie postawić działający mid-tech geszeft od zera w pół roku nie są znaczącą konkurencją czy zagrożeniem dla bigtechu; konkurencją dla nich są ci co mają hajs na ładowanie w kodojebstwo, żeby urwać rynek bigtechom
> może w usa
chodzimy na te same vc hajsy
żeby automatyzacja miała sens - automatyzacja nie może wymagać nadzoru który pochłania takie ilości pracy, i zamiast zmniejszać obciążenia poznawcze - znacząco je zwiększa
skutek uboczny, głównie chodzi o uniemożliwienie powstania jakiejkolwiek konkurencji; amazon, microsoft, google, oracle powinny zostać podzielone jak najszybciej, żeby już nigdy nie mogły mieć takiej kontroli nad rynkiem
ostatecznie nie da się tworzyć agentic systems na modelach językowych i to się zaraz okaże ponad wszelką wątpliwość
jak tam idzie wykonywanie wyroków sądów, pizdo
a jak tę narracje powielają polscy imigranci w de; o panie
niedostępne dla tych biznesów, które nie mają hajsu na palenie w piecu
cała idea kodojebstwa jako vibecoding ma zrobić dwie rzeczy: z jednej, przetrzebić aktualną populację kodojebów, żeby znajomość budowy aplikacji/systemów znów stały się rzadkie, a więc pozbawić całą masę kodojebów roboty; z drugiej, sprawić, że kodojebanie znów stanie się _drogie_, a więc ->
kryształowy barwiony duralex w koszyczku