Cztery ule, różowy, błękitny, zielony (pomalowany w pszczoły :D) i żółty. Tylko przed błękitnym nikt nie lata, choć nie mam pewności czy na zdjęciu w ogóle kogoś widać… ;-)
Posprzątalim w końcu po zimie. W różowym i żółtym bardzo silne rodziny, można by już nadstawkę pewnie zakładać, ochłodznei ma przyjść dam im jeszcze tydzień. W niebieskim pusto, w zielonym tak sobie, ale chyba dają radę. Jeśli chodzi o miód to wszędzie sporo […]
[Original post on mastodon.social]